IV niedziela zwykła
Czytania: So 2,3;3,12-13; Ps
146,6-10; 1 Kor 1,26-31 ;Mt 5,12a; Mt 5,1-12a
Błogosławieni ubodzy, którzy płaczą, błogosławieni cisi,
którzy łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, którzy
cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, którym urągają i których
prześladują ze względu na Chrystusa. Nie sposób przejść obojętnie wobec tego
rodzaju słów. Burzą one bowiem nasz zwykły sposób postrzegania rzeczywistości.
To nie wśród ubogich, prześladowanych i płaczących zwykliśmy szukać ludzi
szczęśliwych. A przecież błogosławieni, to również szczęśliwi.
Jak zatem mamy rozumieć i w jaki sposób patrzeć na te
błogosławieństwa? Myślę, że tak jak na wszystko co powiedział i uczynił Jezus
Chrystus: w świetle Jego krzyża. Tak jak krzyż Chrystusa dla jednych jest
zgorszeniem, dla drugich głupstwem, tak dla wybranych mocą i mądrością Bożą,
tak i te błogosławieństwa. Spójrzmy zatem na krzyż Chrystusa, a raczej na Ukrzyżowanego
aby w Nim dostrzec blask błogosławieństw.
Błogosławieni ubodzy w duchu. Czy może być ktoś bardziej
ogołocony od Jezusa wiszącego na krzyżu? Czy może być ktoś bardziej ubogi? A
przecież pomimo straszliwych cierpień, których Jezus doświadczył na krzyżu, tam
również był szczęśliwy radością bezgranicznego daru jaki uczynił z samego siebie. Swoim ubóstwem nas ubogacił. Zaiste
królestwo Boże do Niego należy.
Błogosławieni, którzy płaczą. Jezus nie płacze nad sobą. Płacze
nad Jerozolimą, bo nie poznała czasu swego nawiedzenia, płacze nad
każdym kto
rozmija się ze swoim powołaniem, kto nie staje się człowiekiem. A
przecież
będzie pocieszony, bo Jego ofiara nie stanie się daremna. Przez swoją
śmierć
przyciągnie wszystkich do siebie. „Tak liczne narody się zdumieją (...)
bo
ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano i pojmą coś niesłychanego" (Iz
54, 15)
Błogosławieni cisi. „Jak baranek na rzeź prowadzony, jak
owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich" (Iz 53, 7) -
powie proroczo Izajasz. I rzeczywiście Jezus nie stawia oporu złu, aż się
wszystko wypełni. I spełnia się proroctwo Izajasza: „Dlatego w nagrodę
przydzielę mu tłumy i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że siebie na
śmierć ofiarował i policzony został między przestępców. A on poniósł grzechy
wielu i oręduje za przestępcami" (Iz 53,12)
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości.
Całe życie Jezusa było pragnieniem wypełnienia sprawiedliwości Bożej. Dla niej
cierpiał, dla niej umarł, dzięki niej zmartwychwstał i usprawiedliwił wielu.
Błogosławieni miłosierni. Jezus okazuje miłosierdzie
nawet tym, którzy Go krzyżują. „ Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią"
(Łk 23,34)
Błogosławieni czystego serca. Żadne ciemności nie
przesłaniają Jezusowi widoku Ojca niebieskiego. Nawet ciemności krzyża.
Umierając Jezus ufnie powierza swe życie w ręce Boga: „ Ojcze w Twoje ręce
powierzam ducha mego" ( Łk 23, 46)
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój. Jezus swą
śmiercią burzy mur nienawiści jaki dzielił żydów od pogan. Odtąd, ci którzy w
Niego uwierzą zarówno ze strony żydów jak i pogan w Jego imię będą sobie
wzajemnie błogosławić.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla
sprawiedliwości. Jezus mówi pod ich adresem: „cieszcie się i radujcie, albowiem
wielka jest wasza nagroda w niebie" (Mt 5, 12). To co poniekąd stanie się
udziałem wszystkich tych, którzy pójdą w ślady Jezusa cierpiąc dla
sprawiedliwości najpierw staje się udziałem samego Jezusa. W zwięzłych
słowach mówi o tym św. Paweł Apostoł: „
Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na
imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i
podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus jest Panem ku chwale Boga
Ojca" (Flp 2,9-11)
o. Marek Cul OP
|