„O gwiazdo betlejemska"
Czytania: Iz 60,1-6; Ps 72,1-2.7-8.10-13; Ef 3,2-3a.5-6; Mt 2,3;
Mt 2,1-12
Pokłon trzech króli to jedna z
najpiękniejszych scen ewangelicznych. Urzeka swą malowniczością i symbolizmem,
który z jednej strony bynajmniej nie przekreśla autentyczności tegoż
wydarzenia, a z drugiej niesie ze sobą treści znacznie wykraczające poza
bezpośredni zamysł ewangelisty św. Mateusza, które na przestrzeniu wieków
wydobyła i nadal wydobywa z tego tekstu Tradycja. Nie dziwi nas to jeśli
pamiętamy iż głównym autorem i interpretatorem Ewangelii jest Duch Święty. Czyż
można bowiem w sposób bardziej sugestywny, za pomocą zaledwie paru pociągnięć
pióra, odmalować przygodę tych, którzy decydują się wyruszyć w drogę w
poszukiwaniu Prawdy?
Oczywiście trzej królowie, a
właściwie magowie, czy też mędrcy jak ich określa Ewangelia nie wyruszają w
drogę by znaleźć Prawdę. Przynajmniej nie stawiają sobie wprost takiego
zadania. Zgodnie ze swym wykształceniem i tradycją w jakiej się wychowali podejmują
wędrówkę by znaleźć Tego, dla którego jak sądzą, niebo zabłysło nowym klejnotem.
Tytuły królewskie jakie przyznała im tradycja są po to by dodać - jeżeli to
jeszcze w ogóle możliwe - splendoru wydarzeniu, które miało miejsce w ubogiej
stajence, a być może dlatego by ukazać w jaki sposób rodzi się prawdziwe
szlachectwo i królewskość. W drodze, podobnie jak wielu filozofów prowadzi ich
zadziwienie i mądrość, która każe im spoglądać w niebo. W swej wędrówce
docierają do miasta, zamieszkałego przez naród, który szczyci się swymi
prorokami i oczekuje na narodziny władcy, którego poszukują. Okazuje się, że
aby dotrzeć do celu wędrówki nie wystarczą znaki na niebie. Na szczęście
magowie otrzymują wskazówkę od proroków narodu, do którego dotarli. W świętych
księgach zapisano bowiem, że oczekiwany władca narodzi się w Betlejem niedaleko
miasta, do którego dotarli. Tak więc gwiazda i Pismo pozwalają im odnaleźć Dziecię.
Dla nas, wierzących, to Dziecię
jest zarazem Drogą, Prawdą, Życiem, którego bezwiednie szukali magowie i
poszukują mędrcy wszystkich czasów, których można znaleźć wśród różnych ras i
narodów i w różnym wieku: wśród starców, ludzi w sile wieku i młodzieńców.
I dzisiaj, tak jak wówczas kiedy
żyli magowie, drogę do Niego wskazuje znak i Słowo. Pięknie o tym opowiada
wspaniała kolęda: „O gwiazdo betlejemska zaświeć na niebie mym". Ta gwiazda
zabłysła dla mędrców. Czy znajdziemy się w ich gronie?
o. Marek Cul OP
|